Kogo kocham, kogo lubię, temu piszę

Kiedy człowiek bywa w krajach dalekich, niemożliwych, jak jakiś Marco Polo, kiedy podróżuje kulinarnie – naje się, napatrzy, podpatrzy od kuchni – to mu się w domu gotować zachciewa. To mu rosną do tego narzędzia, nabiera wiary, staje się sprawny. Miękko przechodzi z jednej strony na drugą – staje się nadawcą bajecznego befsztyku, mroźnego rachatłukum. Oto krytyczka Marta Mizuro i krytyk Robert Ostaszewski – dość już się po światach (książek) nachodzili. Do kuchni przenieśli się z nadzieją na piękną przygodę. I oto jest: „Kogo kocham, kogo lubię” – kryminał z WAB-ia. Skosztujecie państwo. Stanie ością w gardle? Zasili jasne wspomnienia? A może po prostu sprawi czystą przyjemność? Tyle. Aż.

Film ze strony kultuba.pl

Książka będzie dostępna w księgarniach już we wrześniu.

Dodaj komentarz