Człowiek, który wyjaśniał słowa

kopalinski_450.jpg

Władysław Kopaliński (1907-2007)

Słowniki Kopalińskiego. Ta zbitka wyrazowa wydaje się tak naturalna, że wypiera pełne tytuły słowników tego wybitnego naukowca i popularyzatora wiedzy. Wszyscy wykształceni Polacy wypowiadali ją w ciągu życia wielokrotnie, a większość z nich ma słynne słowniki w domu. Słowniki Kopalińskiego to koło ratunkowe dla niepewnych poprawnej polszczyzny.

Przedmiot użytkowy! Czy tak wypada napisać, powiedzieć o książce? Obok książek kucharskich i encyklopedii – to najczęściej używane i potarmoszone książki w domach wykształconych Polaków! Władysław Kopaliński zasłużył się dla Polski. Brzmi patetycznie? Ale tak właśnie jest: systematyzował, klasyfikował, sprawdzał, prostował. Był ortopedą języka polskiego, jego uważnym doktorem, wytrwałym strażnikiem.

Prócz temperamentu naukowca i pracowitości miał jeszcze cechę, która go otwierała na ludzi i czyniła jego teksty, hasła przystępnymi – życzliwość, żywotność, szczególne ciepło. Potrzebę porozumienia. Potrafił skomunikować wiedzę z odbiorcą. Z jego słowników od lat korzysta kilka pokoleń Polaków. I chwała mu za to. Będzie nam go brakować.

fot. Maciej Zienkiewicz/AG

Wpis “Człowiek, który wyjaśniał słowa” skomentowano 6 razy

  1. peek-a-boo pisze:

    Odszedł kolejny niezastąpiony.A jego słowniki to nie tylko koła ratunkowe dla niepewnych ale i rajskie wysepki dla ciekawych-Słownik Mitów i Tradycji Kultury niejednokrotnie wyjaśniał i podpowiadał zapomniane lub nieznane symbole i obyczaje.

  2. Jaro pisze:

    Agnieszko, czy Twój poemat „Nochal” już się ukazał?

  3. wolny.hamkalo pisze:

    Będzie w grudniu.

  4. Sianin pisze:

    Mój pierwszy słownik Pana Kopalińskiego, pojawił sie w 1975 roku.

  5. tom pisze:

    Wladyslaw Kopalinski to niepowtarzalny fenomen. Pracowity, nie majac do dyspozycji wspolczesnej techniki elektronicznej stworzyl tak wiele. Robil to z pasji, bo prawdopodobnie w stosunku do dzisiejszych warunkow otrzymywal bardzo skromne honorararia. Dzis, kiedy komercyjnie nastawione wydawnictwa zadaja, by chwilowe zagraniczne bestesselery byly na polkach po dwoch tygodniach, to mamy pokraczne, niechlujne tlumaczenia osob, ktorym zdaje sie, ze znaja jezyk obcy, jednak z cala pewnoscia nie znaja polskiego. Tak jak nie doczekalismy sie nastepcy Boya-Zelenskiego, ktory latami cyzelowal przeklady z francuskiego, Tuwima – z rosyjskiego i kilku nielicznych innych, tak bedzie trudno doczekac sie nastepcy Wladyslawa Kopalinskiego.

  6. hortensja pisze:

    I mnie jest żal,że Pan Wl. Kopaliński odszedl. Jego slowniki mam w domu i zawsze z przyjemnością do nich zaglądam.

Dodaj komentarz